Przejdź do głównej treści

Katarzyna Duda: Nowy Rosjanin

Lata 90. XX wieku przyniosły wraz z transformacją ustrojową pojawienie się nowego typu antropologicznego określanego jako Nowy Rosjanin bądź Nowy Ruski, będący początkowo synonimem słów „nowobogacki” i „nuworysz”. Pomimo negatywnych konotacji związanych z tym określeniem należy pamiętać, że już w okresie pierestrojki klasę nowych posiadaczy zasiliły najbardziej przedsiębiorcze jednostki spośród dawnych „skorumpowanych”, ale też młoda generacja ludzi średniego biznesu, niezwiązanych z establishmentem politycznym. Pojęcie to nie jest więc jednoznaczne, a samo zjawisko Nowego Rosjanina nie jest homogeniczne: podlegało ewolucji wraz z przemianami zachodzącymi w Rosji. Historycznie najbardziej znaczące jest to, iż nomenklatura uświadomiła sobie bankructwo marksizmu, akceptując zachodni model rozwoju. 
Nowy Rosjanin - grafikaIgor Jakowienko wyróżnia realnie żyjących Nowych Rosjan i mitologiczne wyobrażenie o Nowych Rosjanach, bytujące w społeczeństwie, pojawiające się w beletrystyce, anegdotach, serialach czy publicystyce. Można się było spotkać z opinią, że Nowi Rosjanie stanowią swego rodzaju subkulturę z własną filozofią, systemem wartości, językiem (zawierającym charakterystyczne dla tej grupy społecznej zwroty i wyrażenia), czy sposobem spędzania wolnego czasu. 
Sam termin „Nowy Rosjanin” pojawił się bezpośrednio po upadku Związku Radzieckiego, kiedy to po raz pierwszy od czasów Nowej Polityki Ekonomicznej zaistniała możliwość zakładania prywatnych inicjatyw, prowadzenia handlu, postępowania zgodnie z regułami gospodarki rynkowej. Według innej wersji, powyższy termin został wprowadzony przez redakcję gazety „Домовой” w artykule o bogatym przedsiębiorcy. Zgodnie z kolejną wersją jest to klisza oznaczająca przedstawicieli klasy społecznej Rosji, konkretnie – przedsiębiorców nowego typu. Narodziwszy się jako określenie neutralne, termin ten wkrótce zaczął być wykorzystywany w sensie negatywnym i ironicznym. Nowymi Rosjanami nazywano wówczas szybko wzbogacających się (z reguły nielegalnym sposobem) ludzi, potężnych mafiosów, niezbyt inteligentnych i, pomimo swego dobrobytu, wykorzystujących leksykę i maniery nizin społecznych, z których pochodzą. Najpierw wyrażenie „Nowy Rosjanin” pojawiło się w rosyjskojęzycznym środowisku w demonstracyjnie anglojęzycznej formie New Russian, by dopiero potem ulec przekalkowaniu na formę rosyjską. Inni badacze twierdzili, iż autorem określenia był amerykański politolog Henry Smith, który w 1990 roku opublikował książkę The New Russians. 
Jako pierwsi zajęli się biznesem byli partyjni aktywiści, urzędnicy, pracownicy struktur siłowych KGB. Grupa ta wiedziała jak skorzystać z przeprowadzanej na oczach zdezorientowanych obywateli prywatyzacji. Wkrótce dołączyli do nich przedstawiciele inteligencji. Bez żalu porzucili laboratoria i uniwersyteckie katedry, całkowicie oddając się prywatnej inicjatywie. Na początku atrybutami Nowego Rosjanina były: czerwona albo malinowa marynarka (symbol jednocześnie bogactwa i bezguścia), masywny złoty łańcuch na szyi, ciężkie pierścienie (zwykle na kilku palcach), wysadzany drogocennymi kamieniami, duży złoty zegarek znanej marki, samochód (najlepiej Mercedes-Benz S600, Volvo…), włosy obcięte „na jeża”, posługiwanie się żargonem złodziejskim, „kapusta”(ogromna ilość pieniędzy, najlepiej w dolarach amerykańskich)…
Obecnie postrzeganie Nowego Rosjanina zmienia się, a on sam podlega ciągłej ewaluacji. Olga Krysztanowska z Rosyjskiej Akademii Nauk, specjalistka w badaniach nad elitami (autorka książki Anatomia rosyjskiej elity) obliczyła, że współcześnie około 90% Nowych Rosjan ma wykształcenie wyższe, a nierzadko tytuły naukowe. Socjolog zaznaczyła również, że grupa ta słynie z pracoholizmu. Tymczasem nowych bogatych traktowano jak przypadkowych szczęściarzy, którym cudem spłynęło z nieba wielkie bogactwo. Tak prezentowana grupa należy już jednak do przeszłości: część wyemigrowała, część zbankrutowała, część umarła (śmiercią naturalną, bądź z ręki płatnego zabójcy), reszta się „ucywilizowała”. Dobrze sytuowani Rosjanie nauczyli się wydawać pieniądze z klasą. Przestali być aspołeczni, zależy im na publicznym wizerunku. Widać to na przykład w moskiewskich klubach, gdzie zamiast wystawnych stolików w centrum głównej sali, ceni się dyskretne strefy przeznaczone dla VIP-ów. Makler giełdowy z Moskwy mógłby równie dobrze być biznesmenem z londyńskiego city. Dobrze skrojony garnitur, dyskretne dodatki, nienaganna angielszczyzna – najlepiej świadczą o długiej drodze, jaką przeszedł rosyjski biznes.

Prof. dr hab. Katarzyna Duda